Uwaga! Gra potrafi bardzo długo się wczytywać! Nie traćcie nadziei!

21 Pokoi

Zagrań: 6600
Oceń:

Komentarze

Odśwież
Avatar TakaTamJa

30 września 2017, 23:01

Podjęłam się wielu prób przejścia tej gry, ale niestety zawsze kończyło się to fiaskiem. Mimo wszystko, z każdą kolejną rozgrywką zauważałam coraz więcej aspektów oraz drzemiący w niej potencjał. Jest to jedna z tych gier, której prostota jednocześnie jest wielką zaletą jak i wielką wadą - Można by ją urozmaicić o parę szczegółów oraz dopieścić - wypolerować - i fajnie, ale z drugiej strony zawarty minimalizm nie jest aż tak ekstremalny - możemy znaleźć lub obejrzeć kilka ciekawych rzeczy, jeśli tylko będziemy mieć taki kaprys.

Samemu pomysłowi na fabułę (lub jej zarys, bo jednak nasze losy lub zabójcy nie są na pierwszym miejscu) dużo winszuję. Przyznam, że na pierwszy rzut oka nie jest to jakaś nowość czy innowacja, ale o dziwo nie jest nudno, a interesująco.
<Poza tym, grając czułam się jakbym głaskała kursorem myszy dziecko, które powstało z połączenia filmów "Najście" i "Zgroza w probówce" oraz z gry "Clock Tower". Czemu ten drugi film, nie wiem. Nawet nie ma chyba żadnego połączenia z grą, ale z jakiegoś powodu widziałam niewidoczny element stamtąd.>

Rozgrywka jest bardzo na plus. Idea, że zabójca nie zrobi nam niczego, o ile uda nam się znaleźć i zamknąć w Roomie pokazuje, że mamy do czynienia z kimś, kto lubi zabawiać się cudzym kosztem, dręczyć go, doprowadzać do obłędu, pogrywać z nim. Chęć mordu jest na drugim miejscu, na pierwszym jest zabawa. Można łatwo wczuć się w rozgrywkę, ponieważ gra sama nas zmusza do zaangażowania się do wydarzeń - nie zawsze znajdziemy pożywienie, nie zawsze przewidzimy gdzie czyha morderca; czasem będziemy się zatrzymywać na moment, aby pomyśleć co byłoby bardziej korzystne... lub bezpieczniejsze. Udać się windą czy schodami? Iść już do pokoju czy jeszcze się rozejrzeć? Pójść po pożywienie do restauracji czy liczyć na łut szczęścia pokoju? Nawet notatki po ostatnich graczach pozwalają nam z nimi jako-tako sympatyzować. Swoją drogą, podobało mi się, że ich treści nie były takie "wiem wszystko o co tutaj chodziło i powiem Ci drogi graczu, jak to wszystko wygrać, nawet powiem Ci jak się tu steruje, bo jestem Bogiem/Szatanem/Zeusem/Narratorem."

Muzyka w tej grze mi mocno odpowiadała. Melancholijne smyczki oraz klawisze, które towarzyszą nam przez cały czas samotnych wędrówek po hotelu. Wprowadza to trochę niepokoju, im dłużej słuchamy tej samej melodii, tym bardziej wprowadza nas też ona w obojętność - która jednak jest tutaj czymś, co musimy unikać. Podczas ucieczek, nagle wszystko urywa głośne, ciężkie uderzenie w pianino i zaczynają się agresywne, pełne napięcia bębny. Jedyne nad czym ubolewałam, to że muzyka podczas gonitwy mogłaby być nieco głośniejsza, wtedy odczucia byłyby silniejsze. Miałam wrażenie, że dźwięki przy otwieraniu drzwi i specjalnych akcji za bardzo tłumiły pozostałe dźwięki, które od razu wybijały ze skupienia na tym co się dzieje i nastawiały od razu do tego, że liczy się tylko ucieczka, dojście do drzwi i koniec.

Avatar TakaTamJa

30 września 2017, 23:02

@TakaTamJa: <ciąg dalszy, bo za bardzo się rozpisałam :')> Ogólnie otoczenie w którym jesteśmy zmuszeni przebywać, jest według mnie neutralne. Wolałabym, aby chociaż pokoje były bardziej zróżnicowane, bo jedyne na czym zawieszam oko to gruz i demolka. Ale jednak przy tym samym to dobrze, że mamy tylko tyle podstawione, bo o wiele lepiej można poczuć, w jak beznadziejnej sytuacji jesteśmy. Opuszczony od nie wiadomo ilu lat hotel, w którym my jesteśmy opuszczeni na 31 dni.

Spodziewałam się jumpscare'a, gdy nie damy rady się schować, ale... liczyłam na to, że będzie to trochę poważniejszy jumpscare.

Więc - o ile na początku byłam pewna, że wszystko w tej grze jest losowe i naprawdę po prostu trzeba mieć tylko fart by wygrać, to coraz bardziej nabierałam przekonania, że morderca tak naprawdę porusza się jakimś wzorem. Nawet jedna z notatek tak twierdzi, ale jej treść nie zdradza jak to działa. Treść tego komentarza też, bo sama ostatecznie tego nie rozgryzłam. Podobnie jest z czasem, który mamy do ucieczki, gdy zostaniemy odnalezieni przez oprawcę. Mój błąd brutalnie wypomniał Czerwony Znak Zapytania nad ekwipunkiem, który grzecznie mi wyjaśnił, że ilość czasu do ucieczki zależy od tego, jak bardzo głodnym się jest. Zalecam jak najczęściej poruszać się windą, niż schodami, aby nie marnować energii - ale. Ale zawsze warto iść do klatki schodowej i posłuchać, czy jest tam bezpiecznie. Otóż jeśli usłyszymy echo kroków, to mamy 100% pewności, że nie spotkamy zabójcy w windzie. Jeśli usłyszymy tylko głuchą ciszę, to można na 100% iść schodami, albo się zastanowić czy zaryzykujemy i postawimy na windę. Zauważyłam, że najczęściej otwartymi pokojami są 101, 103 i 303 - mam nadzieję, że się nie mylę i nikogo przez to nie zabiję. Jeśli chodzi o podróże do restauracji po jedzenie, nie radzę robić tego zbyt często, bo inaczej zamiast puszki tych jadalnych pocisków do paintballa czy tam pomidorków napotkamy naszego kolegę. W pewnym momencie gry, gdzieś około 10 dnia, może nam się udać znaleźć klucz, który otwiera piwnicę. Znajdziemy tam dowód osobisty zabójcy i to od nas zależy, czy go weźmiemy czy nie (Zgaduję, że ma to wpływ na zakończenie). To nie brak jedzenia Cię zabija - po całkowitym wygłodzeniu nie masz już siły zasnąć, a po wyjściu z pokoju od razu zaczyna się gonitwa i masz 5 sekund na schowanie się. Przynajmniej tak było w moim przypadku.

Innymi słowy, gra jest według mnie warta uwagi. Jest strasznie prosta pod każdym kątem i to jest jej urok, ale jednocześnie posiada swoją własną atmosferę. Nie sądzę jednak, że przypadnie ona do gustu każdemu. Fani sporej dawki akcji nie znajdą tutaj czegoś dla siebie; i jest to raczej gra, która pobudza do wczucia się i myślenia w ramach "jestem bohaterem horroru, jakbym teraz zrobił", nie znajdzie się tutaj raczej takiego punktu, który miałby pomóc się odstresować lub jakkolwiek wyładować.

Avatar
Konto usunięte

16 marca 2017, 14:45

Koteł mnie zabił :-(

Avatar vaaleanroosa

15 marca 2017, 19:49

Fajna gierka, chociaz troche denerwujaca jak sie odwiedza coraz wiecej pokoi i w zadnym nie ma jedzenia. Moj rekord to 25- tak blisko a jednak tak daleko....

Avatar SieGraSieMa

13 marca 2017, 08:07

Opis gry idealnie pasuje do mojej obecnej sytuacji. Z tym, że nie jestem osaczony w pokojach, a w swoim własnym kraju :)

Avatar remek2006

13 marca 2017, 14:30

@SieGraSieMa: No co ty nie powiesz :D

Avatar XxNureka124xX

13 marca 2017, 19:57

Avatar remek2006

13 marca 2017, 14:31

Sie zjechałem ;D zaje gra po prostu

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Opis

Lubisz czuć się osaczony? Na pewno! W tej grze jesteś uwięziony w hotelu razem z psychopatycznym zabójcą. Nie tylko musisz uciekać przed szajbusem, ale także zadbać o pożywienie bohatera. W celu ukończenia gry, musisz przeżyć przez 31 dni. Powodzenia!

Sterowanie

Podobne gry

Hity z naszych gier